Oficjalne forum gorzowskiego speedwaya Strona Główna
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Krzysztof Hołyński
Autor Wiadomość
zielu 


Pomógł: 3 razy
Wiek: 28
Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 304
Skąd: Polska
Wysłany: 2008-10-26, 10:51   Krzysztof Hołyński

Ma ktoś jakieś nowe informacje na temat Wujka Krzysia?
Jak z jego zdrowiem?
I czy ma zamiar wracać do spikerki?
Ostatnio zmieniony przez Gracku 2008-10-26, 13:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
PatriotKSSG 

Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 287
Skąd: :)
Wysłany: 2008-10-26, 13:00   

zapewne rehabitacja trwa. w dawnej formie nie będzie już raczej nigdy.. a szkoda. ja już się pogodziłem z tym, że raczej nie wróci.
_________________
 
 
     
judoka2-14 


Team: YL
Wiek: 27
Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 90
Skąd: bukoo
Wysłany: 2008-10-26, 13:40   

Raczej tez mi sie wydaje ze nie wruci ... miał on bardzo ciezka chorobe ...wiec na zuzel moze przyjdzie ale ...do spikera raczje nie wruci :(
 
 
     
ejko 
Administrator
www.Foto-Sport.pl


Team: Stal Gorzów
Wiek: 38
Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 88
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2008-10-29, 21:29   

Na bank nie wróci. Stan jest stabilny. Życie płynie. Dobrze że powoli wszystko wraca do normy. Bardzo się zmienił K. Hołyński - zmienił się z wyglądu, bardzo się zmienił....
_________________
Pozdrawiam
Marcin Szarejko (ejko)

www.Foto-Sport.pl - Gorzowska Galeria Sportu
 
 
     
selby921

Wiek: 27
Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 17
Skąd: Police
Wysłany: 2008-10-29, 21:41   

Nie jestem jakimś zapalonym fanem żużla i czy mógłby mi ktoś powiedzieć co się stało z panem Krzyśkiem???
 
 
     
ejko 
Administrator
www.Foto-Sport.pl


Team: Stal Gorzów
Wiek: 38
Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 88
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2008-10-29, 22:08   

Miał na początku roku ciężki wylew.
_________________
Pozdrawiam
Marcin Szarejko (ejko)

www.Foto-Sport.pl - Gorzowska Galeria Sportu
 
 
     
Gracku 
Nygus


Team: Rickardsson Racing
Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 229
Skąd: Gorzów
Wysłany: 2008-10-29, 22:14   

Uściślając - na początku ubiegłego roku.
_________________
 
 
     
Misiek 
Naczelny Diabeł


Team: * S T A L - G O R Z Ó W *
Wiek: 36
Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 44
Skąd: Dziki Zachód
Wysłany: 2008-10-30, 14:00   

mimo wszytko jedna z najbardziej pozytywnych postaci związanych z otoczka żużlowa w kraju i to słynne hasło co zawsze pamiętam " robimy fale .....a dziewczyny piszczą " :-)

Pozdrowienia dla P Krzysia :!:
 
 
     
Don Lucas 
Bankowiec


Team: Culé FCBP
Wiek: 37
Dołączył: 25 Paź 2008
Posty: 1315
Skąd: Poznań-Naramowice
Wysłany: 2012-05-21, 22:20   

Przed derbami w parkingu Pan Krzysio chodził powolutku o lasce, był witany i witał się z innymi. Nawet pomachał leciutko do kibiców stojących nad wyjazdem na tor, którzy skandowali jego imię i nazwisko. Postarzał się i zmizerniał strasznie, nie ma się co oszukiwać, on już nigdy nie wróci do dawnej formy. Miło jednak na niego spojrzeć, bo człowiekowi przypomina się cała historia chodzenia na żużel z głosem P. Hołyńskiego w tle.

Jednak czy jemu czegoś potrzeba, tego nie wiem i pewnie mało kto wie, jeśli w ogóle. Nic nie słychać znikąd, pewnie tak, ale to jest taki typ człowieka, który nigdy o nic nie prosi, tylko daje.
_________________
"Kolejny dzień przynosi nam nowe szanse..."
 
 
     
marjano82 

Team: KS "Tęcza"
Wiek: 38
Dołączył: 08 Maj 2009
Posty: 147
Skąd: Myślibórz
Wysłany: 2012-05-21, 23:24   

Wkurza mnie ta obecna ignorancja i lekceważenie ludzi związanych nierozerwalnie ze Stalą, od czasów znacznie dawniejszych, niż pojawienie się W. Komarnickiego czy Caelum w klubie. "Marketingowo" dawne legendy Stali może nie pasują władzom do obecnego wizerunku klubu, jednakże dla wielu kibiców Pan K. Hołyński to postać kultowa, legendarna i znacznie bardziej "stalowa" niż nawet 10 Tomków Gollobów. Warto byłoby zaznajamiać młode pokolenie kibiców z historią klubu, z tymi nazwiskami, by młodzi nie myśleli, że żużel w Gorzowie zaczął się 5 lat temu :) Klub bez tradycji to tylko firma, dziś jest, jutro może jej nie być, to historia klubu nadaje mu znaczenie, rangę i pozwala trwać.
 
 
     
dwski 


Dołączył: 08 Lis 2008
Posty: 122
Skąd: Gorzów
Wysłany: 2012-05-21, 23:42   

marjano82 napisał/a:
Wkurza mnie ta obecna ignorancja i lekceważenie ludzi związanych nierozerwalnie ze Stalą, od czasów znacznie dawniejszych, niż pojawienie się W. Komarnickiego czy Caelum w klubie. "Marketingowo" dawne legendy Stali może nie pasują władzom do obecnego wizerunku klubu, jednakże dla wielu kibiców Pan K. Hołyński to postać kultowa, legendarna i znacznie bardziej "stalowa" niż nawet 10 Tomków Gollobów. Warto byłoby zaznajamiać młode pokolenie kibiców z historią klubu, z tymi nazwiskami, by młodzi nie myśleli, że żużel w Gorzowie zaczął się 5 lat temu :) Klub bez tradycji to tylko firma, dziś jest, jutro może jej nie być, to historia klubu nadaje mu znaczenie, rangę i pozwala trwać.


Marjano, daj spokój. Nikt nikogo nie będzie zaznajamiał z historią. Najważniejsze są bilety i gadżety. Jak się kasa zgadza to się nie ma co niepotrzebnie wysilać. Niestety, taka jest polityka klubu. Wystarczyłoby chociaż poprosić kibiców o brawa dla pana Krzysztofa na każdym meczu, na którym się pojawia.
 
 
     
Michu5 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 432
Skąd: Gorzów-Górczyn
Wysłany: 2012-05-22, 01:19   

marjano82 napisał/a:
Wkurza mnie ta obecna ignorancja i lekceważenie ludzi związanych nierozerwalnie ze Stalą


Pan Krzysztof Hołyński, może nie wszyscy pamiętają, zaczynał karierę spikera... w Zielonej Górze(pochodzi z Sulechowa) za czasów Morawskiego. Dopiero później przeniósł się do Gorzowa, z jakiego powodu, nie wiem. Sądzę, że starsi kibice mogą nam przypomnieć, jeżeli pamiętają kulisy tego "transferu".

Jak ja zapamiętałem Wuja Krzysia: bardzo, bardzo pozytywnie. To człowiek, który potrafił docenić walkę każdego żużlowca, czy udaną, czy nie. Często opowiadał śmieszne anegdoty, zagrzewał kibiców, zdarzało się, że prowadził konwersacje z widzami, czy zawodnikami. Do historii przeszła jego rozmowa z Markiem Torzewskim, gdy zaprosił go na płytę stadionu, a ten musiał zbiegać ze skarpy na drugim łuku podczas meczu z GKM Grudziądz, bodajże w 2004 roku. Nawet jego lapsusy, które oczywiście od czasu do czasu się pojawiały, wywoływały bardziej pozytywny uśmiech na twarzy, niż zażenowanie.

Nigdy nie zapomnimy jego "dziewczyny piszczą", "oni tego nie słyszą, ale oni to czują!" albo "doping doping doping!" czy "wszyscy panowie witają wszystkie panie brawami". Jednym słowem wprowadzał bardzo przyjazną, rodzinną atmosferę na tym naszym ówczesnym sielankowym pastwisku, zawsze się starał, aby każdy żużlowiec, nieważne nasz, czy nie nasz, został doceniony przez publiczność brawami. Zawsze brzydził się chamstwem na trybunach.

Musze też dodać trochę prywaty, raz Pan Krzysztof pomógł mi w drobnej sprawie, jako zupełnie obcemu człowiekowi, zupełnie bezinteresownie. To też o czymś świadczy.

Podsumowując: bardzo mi brakuje jego spikerki na Śląskiej. Chciałbym kiedyś jeszcze usłyszeć choć jedno symboliczne słowo, czy zdanie Pana Krzysztofa wypowiedziane podczas meczu na Śląskiej. Wielka szkoda, że zdrowie nie pozwoli mu na powrót do dawnej świetności.
_________________
"Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor."
 
 
     
marjano82 

Team: KS "Tęcza"
Wiek: 38
Dołączył: 08 Maj 2009
Posty: 147
Skąd: Myślibórz
Wysłany: 2012-05-23, 21:32   

dwski napisał/a:
Najważniejsze są bilety i gadżety. Jak się kasa zgadza to się nie ma co niepotrzebnie wysilać.

Kuźwa żeby się tą kasą nie udławili lub niestrawności nie dostali.
Jestem na Jancarzu jak tylko mogę, kibicuję tej drużynie, gardło zdzieram, nerwy tracę, ale.... sam czasem nie wiem, po co?? Kogo to moje i tysięcy innych zaangażowanie obchodzi?? Klub jak tylko może stara się mnie z miłości do speedwaya i Stali Gorzów wyleczyć, co raz wymyślając i produkując nowe absurdy, których nawet Mrożek by się nie powstydził. Dlaczego jest tak mało Stali w Stali a tak wiele popeliny i plastiku?
 
 
     
wawrzyniec 
Wawrzyniec Prusky


Wiek: 46
Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 451
Skąd: Znienacka
Wysłany: 2012-05-23, 23:04   

Michu5 napisał/a:
Pan Krzysztof Hołyński, może nie wszyscy pamiętają, zaczynał karierę spikera... w Zielonej Górze(pochodzi z Sulechowa) za czasów Morawskiego. Dopiero później przeniósł się do Gorzowa, z jakiego powodu, nie wiem. Sądzę, że starsi kibice mogą nam przypomnieć, jeżeli pamiętają kulisy tego "transferu".

Ja jestem z tych starszych, bo lata osiemdziesiąte na ławeczce odsiedziałem, tyle, że nie zwracałem uwagi, kto mówi do mikrofonu. Przysiągłbym, że od wczesnych lat osiemdziesiątych był to pan Krzysztof. Z całą pewnością nie zaczynał kariery za czasów Morawskiego w Zielonej, bo to już lata 90-te. Wydaje mi się, że wtedy po prostu był wynajmowany na mecze w Zielonej Górze, a znacznie wcześniej już pracował na swój status "kultowego" spikera.
Znalazłem link do artykułu Synowca, w którym też wspomina o latach 80-tych jako początku spikerki K. Hołyńskiego.
http://www.a-zetka.pl/ind...domosci&id=0425
_________________
Uwaga! Autor często stosuje sarkazm i przymrużenie oka. Zważ, zanim się obruszysz.
 
 
     
Maestro 


Team: Stal Gorzów
Wiek: 35
Dołączył: 03 Kwi 2012
Posty: 139
Skąd: Gorzów / Southampton
Wysłany: 2012-05-24, 00:01   

Dla mnie również osoba Pana Krzysztofa była od zawsze nieodzowną częścią każdego widowiska na Śląskiej. Z racji wieku pamięcią sięgam do początku lat 90-tych, ale już wówczas wiedziałem kto to jest i jak wygląda. W lipcu bodaj 1999 roku miałem okazję przegadać z Panem Krzysztofem prawie cały dzień. Jednym z jego ulubionych jezior jako zapalonego wędkarza były popularne "Lipy". Siedzieliśmy w kilku na pomoście, czasem coś "dziubnęło", co chwila ktoś z nas jakąś płotkę czy podleszczaka do siatki wrzucał, ale najważniejszą sprawą była burzliwa dyskusja o gorzowskim żużlu. Zdania podzielone odnośnie działań 'gościa z Lipian', ale Pan Krzysztof swoim jak zwykle opanowanym, ale zaniepokojonym głosem wyraźnie przestrzegał przed ceną za sukcesy spod logo Pergo. Ja - najmłodszy w gronie - regularnie oglądający wspaniałe trio Rickardsson-Świst-Bajerski nie mogłem zrozumieć jak tak można myśleć. Długo czekać nie musiałem...:/ Od tamtej pory kilka razy miałem szansę z Panem Krzysztofem porozmawiać właśnie na "Lipach", postrzegałem go jako 'żużlową wyrocznię', a przy jego zamiłowaniu do złotego napoju (ileż to się on nasłuchał, żeby przynajmniej z kolejnym łykiem poczekał chociaż do brania... - te żarty innych, doskonale go znających wędkarzy - BEZCENNE), robiło się coraz bardziej wesoło z każdą minutą. Pamiętam też atmosferę sprzed 5-ciu lat, kiedy to zaczęła się budowa drużyny, dzięki której udało nam się wrócić tam, gdzie nasze miejsce. Na równi z dobrymi wynikami naszych ulubieńców wyczekiwało się wtedy wieści o tym, jak "Wujek Krzysio". Kiedy zobaczyłem Pana Krzysztofa po kilku latach przerwy widać było po nim, przez co przeszedł. Ale przeszedł, super jest go widzieć na Śląskiej, nawet nie w pełni formy. To ikona klubu, miasta, regionu. Już nie jest taki energiczny, ale słyszałem, że humor go nie opuszcza, może ciało odczuło skutki takich czy innych wydarzeń, ale duchem Pan Krzysztof na pewno wciąż jest zapalonym Stalowcem, jednym z nas, którego zasług w kreowaniu widowisk na Zawarciu nikt nigdy mu nie odbierze! Panie Krzysztofie zdrówka, zdrówka, zdrówka i do zobaczenia w miejscu, które wszyscy tak kochamy!!!
_________________
Gorzów Wlkp. - bo kocham to miasto!!!
 
 
     
KORDI 
prezes , z KOD-u .


Team: STAL GORZÓW i AJAX AMSTERDAM
Wiek: 45
Dołączył: 30 Paź 2008
Posty: 50
Skąd: ZRB-KORDI , z KODu
Wysłany: 2012-06-02, 21:45   

marjano82 napisał/a:
Wkurza mnie ta obecna ignorancja i lekceważenie ludzi związanych nierozerwalnie ze Stalą, od czasów znacznie dawniejszych, niż pojawienie się W. Komarnickiego czy Caelum w klubie. "Marketingowo" dawne legendy Stali może nie pasują władzom do obecnego wizerunku klubu, jednakże dla wielu kibiców Pan K. Hołyński to postać kultowa, legendarna i znacznie bardziej "stalowa" niż nawet 10 Tomków Gollobów. Warto byłoby zaznajamiać młode pokolenie kibiców z historią klubu, z tymi nazwiskami, by młodzi nie myśleli, że żużel w Gorzowie zaczął się 5 lat temu :) Klub bez tradycji to tylko firma, dziś jest, jutro może jej nie być, to historia klubu nadaje mu znaczenie, rangę i pozwala trwać.


sorki że może nie do wątku , :arrow: ale cały SPORT :arrow: , nie tylko żużel :arrow: , dziś a "wtedy" , to już nigdy nie będzie to samo , piłka , siata , ręczna , kosz , żużel itp itd , wtedy 95% zawodnicy wszędzie z Gorzowa , serce , walka , i duch dopingu zupełnie inne jak dziś , zresztą życie dziś też "popędziło " do przodu , nigdy nie wrócą tamte lata i tamten szacun dla swoich ,
pozwoliłem sobie w tym temacie z tego względu gdyż jako nastolatek w tamtych fajnych czasach jak przyszedł weekend to za PANEM KRZYSIEM to się przemieszczało z impry na imprę w sobotę i niedzielę , i sam PAN HOŁYŃSKI najlepiej wie jaki był nasz gorzowski sport (swój na wychowankach) wtedy a jaki jest nasz gorz...... no jaki jest sport dziś...
PANIE KRZYSIU :arrow: POZDROWIENIA :!: :!: :!:


p.s MICHU5--- a spikerka na myśliborskiej w latach wczesno 80 to kto ??? , a hala na czereśniowej to kto ???
_________________
wyp*****lić kaczkę na Sybir
 
 
     
Michu5 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 432
Skąd: Gorzów-Górczyn
Wysłany: 2012-06-02, 22:27   

KORDI napisał/a:
p.s MICHU5--- a spikerka na myśliborskiej w latach wczesno 80 to kto ??? , a hala na czereśniowej to kto ???


No właśnie o to mi chodziło, żeby ktoś mnie poprawił. Nie wiedziałem, że Pan Krzysztof zajmował się swoją profesją w Gorzowie od lat 80. Dzięki za info, sugerowałem się starymi meczami Morawskiego na YT, bo ciężko mi było znaleźć w Internecie coś innego. A siłą rzeczy, nie mogłem pamiętać tych dawnych czasów, bo nawet w planach mnie nie było :)
_________________
"Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor."
 
 
     
Kiper 
Oldboy


Team: Stal Gorzów
Wiek: 60
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 766
Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: 2015-11-27, 19:57   

Minęło już tyle lat... Czy gorzowiacy mogą poinformować, co tam u Pana Krzysztofa?
 
 
     
marcin_crx
Stal Gorzów forever!

Team: Stal Gorzów, s2k members CLUB
Wiek: 34
Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 1476
Skąd: Gorzów Wlkp.
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2015-11-28, 09:22   

Co u Pana Krzysztofa?

Jeździsz na mecze to pewnie widzisz - chodzi o kulach, ma problemy z mową, niestety nie jest lekko...
 
 
     
Kiper 
Oldboy


Team: Stal Gorzów
Wiek: 60
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 766
Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: 2016-11-20, 18:18   

Cześć Jego pamięci! [*] Po Hołyńskim nawet jednego nazwiska gorzowskich spikerów nie zapamiętałem. Mistrz i tyle.
 
 
     
marcin_crx
Stal Gorzów forever!

Team: Stal Gorzów, s2k members CLUB
Wiek: 34
Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 1476
Skąd: Gorzów Wlkp.
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2016-11-20, 19:06   

Szczerze mówiąc - moje początki żużla, okres dorastania, czasy liceum - wszystko kojarzy mi się m.in. z niepowtarzalną atmosferą naszego stadionu.

Zapach kiełbasy grillowej, palonych papierosów, dłubanego słonecznika, a do tego niepowtarzalny głos i ciepło Pana Krzysztofa. Nie trzeba było go znać, aby wiedzieć że to po prostu dobry i serdeczny człowiek. Miałem przyjemność kilka razy zamienić z nim kilka słów, mam wrażenie że nie odmówiłby pomocy nikomu.

Naprawdę niekiedy to nie wyniki, a właśnie tacy ludzie jak Krzysztof Hołyński budowali atmosferę i legendę naszego klubu.

Na zawsze zapamiętam: "a dziewczyny piszczą", "płynie fala, płynie", "wysoko i głośno", "oni tego nie słyszą, ale nas czują".

Trudno uwierzyć, że to nigdy nie wróci, szczerze nawet jeszcze niedawno pomyślałem sobie, że Pan Krzysiu kiedyś wróci jeszcze do komentowania. Jakaś taka złudna iskierka nadziei. Teraz zgasła bezpowrotnie.

Szczere współczucie dla rodziny.

Niech spoczywa w pokoju!
 
 
     
MOLU 


Wiek: 39
Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 93
Skąd: Gorzów, P-ny, LTN
Wysłany: 2016-11-20, 19:49   

Za młodego nazbierałem jakieś 300 autografów żużlowców... Kiedyś postanowiłem wziąść autograf od Hołyńskiego i do dzisiaj mam jedyny taki autograf w zeszycie - z dedykacją ,w której dopisał Z SZACUNKIEM Krzysztof Hołyński...
Był wielkim miłośnikiem żużla,Stali i kibiców , czasem coś fajnie poprzekręcał ,ale wychodziło śmiesznie, pamiętam jak dawno podczas memoriału jechał Węgier Adorjan ,a on skomentował : na torze pierwszym Węgier Antaaalll Kocso...!
Fajnie było też mieć na Derbach w Zielonej swojego spikera...
_________________
Czy wygrywasz czy nie ja i tak kocham cie w moim sercu Gorzów tylko Gorzów STAL KS!
 
 
     
leszek 

Wiek: 46
Dołączył: 09 Kwi 2009
Posty: 725
Skąd: Gorzów Wlkp
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2016-11-21, 12:39   

Nie ma juz " Wojcia Krzysia " :-(
_________________
Na zawsze Piotr Swist !!!
 
 
     
lomboNET 


Wiek: 35
Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 382
Skąd: Dominowo
Wysłany: 2016-11-21, 18:09   

Z fajnych pomyłek wspominam "zwycięzcą wyścigu jest Piotr Pergo" :)

Tak, klimat był niesamowity a to już nie wróci..

Czy kibice planują jakieś pożegnanie? Jakaś oprawa na inaugurację? Jego trzeba upamiętnić....
 
 
     
kris_77 
*********

Wiek: 42
Dołączył: 28 Paź 2008
Posty: 616
Skąd: Janczewo, Gorzów
Wysłany: 2016-11-21, 18:35   

Wielka szkoda. Wychowałem się na spikerce Pana Krzysztofa. Spoczywaj w pokoju. Kondolencje dla rodziny.
_________________
"Ciężko trenujesz - łatwo wygrywasz" - kris_77
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Redakcja www.StalGorzow.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za opinie uzytkowników forum www.forum.StalGorzow.pl
Administracja techniczna: Marcin Szarejko - m.szarejko@stalgorzow.pl

Strony internetowe - virtualnetia.com ogłoszenia gorzów | Gorzow.com.pl

Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 12