Oficjalne forum gorzowskiego speedwaya Strona Główna
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
VII RUNDA DMP: STAL - APATOR
Autor Wiadomość
Semen

Dołączył: 02 Cze 2009
Posty: 32
Skąd: dąkS
Wysłany: 2009-07-11, 16:12   

Zgadzam się z kolegą gustdelf zawodnikom Stali należy się szacunek za to, że podjęli walkę o całą pulę. Pech, niefart jak zwał tak zwał spowodował, że w XV biegu mogliście bronić już tylko zwycięstwa. Myślę, że 1-5 w ostatniej gonitwie związane też był z nerwowością jaka zapewne zapanowała w obozie gospodarzy.

Nie prawdą jest, że tak jak napisał Stalista torunianie jeździli w pełnym składzie. Zabrakło juniora obcokrajowca. Darcy Ward ma już na rozkładzie Sayfutdinova w Bydgoszczy i Nickiego Pedersena x2 (w Toruniu i Częstochowie), a i Kus w Lesznie pokazał, że potrafi zdobywać punkty nie tylko w Toruniu. Trzymajmy się faktów.

Gratuluję zawodnikom obu ekip stworzenia pasjonującego widowiska. Głowa do góry, raz na wozie, raz pod...

Pozdrowienia z Kujaw.
_________________
Plochá dráha to je nejkrásnějši sport !!!
 
 
     
Stalista

Dołączył: 23 Cze 2009
Posty: 100
Skąd: Gorzów
Wysłany: 2009-07-11, 16:14   

chodzilo o mecz ktory mial sie rozegrac w oryginalnym terminie. wtedy torun jechal by bez holdera (obojczyk) i kosciechy - czytanie ze zrozumieniem mile widziane :-)


EDIT:
Semen napisał/a:
Nie chcę bruździć na Waszym forum, ale napisałeś:

Cytat:
spotkanie z mistrzem polski w najmocniejszym skladzie(gdzie jeszcze 3 tygodnie temu liczylismy na minimalna wygrana i to tylko dlatego, ze nie bylo kosciechy i holdera)

więc nie pisz, że nie rozumiem tego co czytam, bo raczej to Ty napisałeś nie to o co Ci chodziło i nawet wpis w nawiasie nie świadczy o tym co przed chwilą napisałeś.

Chodziło Ci, jak sądzę,o to, że Toruń przyjechał w mocniejszym niż pierwotnie składzie.


Fakt faktem. Myslalem ze z kolei ty pomyslales ze o braku holdera i kosciehy mowie w odniesieniu do wczorajszego meczu i stad to niezrozumienie. Przepraszam moj blad.
Ostatnio zmieniony przez Stalista 2009-07-11, 17:57, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Semen

Dołączył: 02 Cze 2009
Posty: 32
Skąd: dąkS
Wysłany: 2009-07-11, 16:25   

Nie chcę bruździć na Waszym forum, ale napisałeś:

Cytat:
spotkanie z mistrzem polski w najmocniejszym skladzie(gdzie jeszcze 3 tygodnie temu liczylismy na minimalna wygrana i to tylko dlatego, ze nie bylo kosciechy i holdera)

więc nie pisz, że nie rozumiem tego co czytam, bo raczej to Ty napisałeś nie to o co Ci chodziło i nawet wpis w nawiasie nie świadczy o tym co przed chwilą napisałeś.

Chodziło Ci, jak sądzę,o to, że Toruń przyjechał w mocniejszym niż pierwotnie składzie.
_________________
Plochá dráha to je nejkrásnějši sport !!!
 
 
     
Mariner 

Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 56
Skąd: W-wa
Wysłany: 2009-07-11, 16:39   

>Semen, no niezłych ma Darcy na rozkładzie ..
Ale THJ ma np. Sajfutdinova (vicelidera GP) i Crumpa (lidera) we Wrocławiu. ;-)
 
 
     
Steel 

Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 42
Skąd: Gorzów
Wysłany: 2009-07-11, 16:55   

Wow... po prostu wow.

Dopiero teraz otrząsnąłem się z żużlowego stuporu po wczorajszym meczu.

Po 15 biegu ze stadionu zszedłem niczym zombie i do dziś nie mogłem normalnie myśleć o tym co się stało. I dobrze, że się wstrzymałem z komentarzem, bo odrobinę odpocząłem i spojrzałem na wszystko chłodnym okiem. Polecam takie podejście do sprawy innym, szczególnie młodszym kibicom, bo niektóre głosy, które tu padły, świadczą o pewnym braku rozmysłu przy podejściu do sprawy.

Na wstępie krótko: takiego meczu już dawno nie przeżyłem. Huśtawka nastrojów gigantyczna.

Przed samym spotkaniem dół totalny - Zagar nie pojedzie, Okoń w składzie, deszczowe chmury. Po pierwszym biegu prawie załamanie nerwowe. Dostaliśmy jak na tacy ilustrację sytuacji juniorów w klubie. Defekt Cyrana od razu po wyjechaniu z parkingu? Brak słów, brak komentarza, serce mi się pokroiło i łzy dosłownie w oczach stanęły. Jeden, jedyny Gorzowianin w spotkaniu zgnojony do upadłości. Absolutna tragedia.

Potem spotkanie się rozkręciło i szok. Stal przeważa! Rafał przywozi punkty! Oczywiście to pochodna faktu, że przez większość spotkania był start i jazda po sznurku do mety. Ale no zaskoczył mnie na plus. Niesamowicie!

I nagle po 13 biegu zamiast rozpaczać, że wtopiliśmy z Toruniem (jak przypuszczałem przed meczem) ja tu się głowię ile punktów musimy zdobyć, żeby zgarnąć bonusa! Niesamowite! Byłem tak dumny wtedy z naszej Stali, że utarliśmy nosa Apatorowi, który przyjechał w (prawie) najmocniejszym składzie! To było wspaniałe uczucie, coś co kocham w tym sporcie.

Na koniec tragedia. Absolutne i całkowite zgnębienie i otępienie do końca dnia. Jak? Jak? Jak? :-( Po prostu tragedia.

---

Jeżeli kogoś winić za przegraną, to niestety Golloba, który pojechał zdecydowanie poniżej swoich możliwości i ZARZĄD!!! Jestem w 1000000% przekonany, że mecz przegrał nam defekt Cyrana. Bo Toruń bez Kusa i Warda na pozycjach młodzieżowych ma suszę. Lampkowski i Celmer są o klasę gorsi od naszych wychowanków moim skromnym zdaniem. Cyran przywiózłby CO NAJMNIEJ 1 punkt. THJ pokazał, że jest lepszy od pary toruńskiej w 1 biegu dwukrotnie. Cyran miał pewną szansę na drugą lub trzecią pozycję.

Dlatego jak napisałem serce mi krwawi. Zabija się naszych wychowanków, gnębi się ich i mamy efekt - przegrany mecz.

Widowisko było świetne. Stadion pełen. Emocje do końca - tak jak typowałem. Walka zacięta.

Nie winię THJa za upadek. Jego atak był głupi i niepotrzebny, ale chłopak się starał, dawał w to kawał serducha no i po prostu popełnił błąd. Trudno, zdarza się. Wolę takie 0 punktów niż przyjechanie 100 metrów za trzecim...

Rafał - nie zmieniam o nim mojej opinii :-P Ale przez tydzień nie napiszę o nim nic złego, obiecuję. Zasłużył sobie na chwilę szacunku. Przyjechał z dnia na dzień i zdobył tyle punktów, ilu absolutnie nikt się nie spodziewał. Szacun Okoń. Tylko dzięki jego dyspozycji nie płakaliśmy przed nominowanymi, tylko liczyliśmy jeszcze na 3 punkty!

---

Ogólna konstatacja jest niestety na ogromny minus dla gorzowskiego żużla. Porażka z Toruniem mnie nie zabolała tak bardzo w ogólnym rozrachunku. Trudno, trzeba było to wkalkulować z góry.

Jednak sytuacja Cyrana jest symptomatyczna.

To już ostatnia szansa. Albo klub zmieni od tego momentu swoje podejście do wychowanków, albo adios gorzowski żużlu. Spadamy z e-ligi i zwijamy ten interes.

Bo przed nami już tylko ściana i przypadek Tarnowa.

---

Aaa, jeszcze grosz o organizacji i kibicach.
Organizacja - tragedia. Przecież klub wiedział ilu kibiców przyjdze!! Od czegoś ten system biletowy jest, nie? Że nie ustalili jakiegoś szerszego planu prowadzenia ruchu z policją to jest kompromitacja. I dalej - bramki, bramki, bramki. Więcej ich potrzeba!
Kibice - frekwencja super. Zachowanie tragiczne. Psioczyliśmy na Falubazów za rzucanie butelkami, ale my sami nie lepsi. Bardzo zawiedziony jestem...
 
 
     
santacruz 
Gollob Fan


Team: Stal Gorzów
Wiek: 91
Dołączył: 10 Lip 2009
Posty: 56
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2009-07-11, 17:26   

Cytat:
Niesamowite! Byłem tak dumny wtedy z naszej Stali, że utarliśmy nosa Apatorowi, który przyjechał w (prawie) najmocniejszym składzie!


Kolego przesadziłeś. Toruń był osłabiony i to bardzo. Brak Mateja Kusa, który jest na chwilę obecną o niebo lepszy od THJ (pokazał w Lesznie jako jedyny klasę). Holder świeżo po kontuzji (choć spisywał się jak by nigdy jej nie miał), brak Warda (gdyby był mógłby być czarnym koniem zawodów). No i Kościecha, który na obecną chwilę jest w strasznym dołku i tylko czekac aż wróci do nich prawdziwy kostek.

Jeśli chodzi o Cyrana to zastanawiam się czy aby nasi gorzowscy juniorzy nie zrobili jakiegoś spisku przeciwko władzom klubu - bo jak wiadomo istnieje konfilkt w klubie o brak inwestycji na młodzież. Zobaczymy co się bedzie działo w kolejnych meczach.

No i teraz do p. Stasia Chomskiego - warto byłoby w kolejnych meczach dac trochę więcej szansy na jazdę naszym gorzowskim juniorom nawet jeśli będą przywozić zera. Tak czy inaczej uplasujemy się na 5 miejscu a młodzi mogliby sie troche wgryźć w tor. THJ sobie pojezdzi w innych krajach a nasi niestety nie maja okazji. Panie trenerze jak nie teraz to kiedy ... Walczmy o wyniki ale też jeśli jest możliwość "wychowujmy" naszych bo jak dotąd to nie mamy nikogo jako jedyna drużyna w elidze.
 
 
     
Steel 

Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 42
Skąd: Gorzów
Wysłany: 2009-07-11, 17:41   

santacruz napisał/a:
Kolego przesadziłeś. Toruń był osłabiony i to bardzo. Brak Mateja Kusa, który jest na chwilę obecną o niebo lepszy od THJ (pokazał w Lesznie jako jedyny klasę). Holder świeżo po kontuzji (choć spisywał się jak by nigdy jej nie miał), brak Warda (gdyby był mógłby być czarnym koniem zawodów). No i Kościecha, który na obecną chwilę jest w strasznym dołku i tylko czekac aż wróci do nich prawdziwy kostek.
No nie zgadzam się z Tobą. Oczywiście brak Kusa i Warda to jest minus, bo nie mają dobrego juniora. Ale u nas nie było solidnego seniora, tj. Zagara Natomiast Holder - bez przesady! Pokazał na co go stać i wygrał Toruniowi ten mecz (wraz z Jagusiem). Uznać, że jego obecność to osłabienie to troszkę absurdalne :-P

Kościecha z dołkiem to inna historia. Jego dołek jeżeli chodzi o gorzowski tor trwa już rok. To już rów mariański :-) W poprzednim sezonie chyba trzy punkty zdobył, o ile mnie pamięć nie myli. Wiadomo było, że Kostek za dużo nie ugra i nie ugrał. Tyle.

Toruń wystąpił w swoim optymalnym składzie minus zagraniczny junior. Taka jest prawda. To nie to co teoretyczny występ bez Holdera...
 
 
     
Pao 

Wiek: 30
Dołączył: 07 Gru 2008
Posty: 564
Skąd: Blockwinkel
Wysłany: 2009-07-11, 18:33   

Kościecha najwięcej punktów w meczu w Gorzowie w najwyższej klasie rozgrywkowej zdobył 10+2, a było to... 10 lat temu. Również w meczu wygranym w ostatnim biegu przez Apator, kiedy już w pierwszym starcie rozwalił sie Jaguś. Nawet jak jeździł w Wybrzezu w I lidze w 2004 zdobyl 6 w 6 i 14, czyli zwlaszcza pierwszy mecz bez rewelki.

Prezes nie ma do nikogo pretensji, bo kazdy zawalil po minimum 1 biegu. Gdyby Okoń umiał jeździć to miałby 11-12 a nie 8, na porażce Stali (bo to nie było zwycięstwo Apatora) zaważyła też nieświadoma wpadka taktykczna kołcza, który pozwolił gościom na podwojna taktyczna w XIV biegu. Jaki byl tego rezultat - wszyscy znamy.

Częstochowa '95, Grudziądz '07, Toruń '09... NIKT NIE POTRAFI TAK FRAJERSKI PRZEGRYWAĆ MECZÓW JAK STAL
_________________
www.sim.centrumgz.pl
 
 
     
Semen

Dołączył: 02 Cze 2009
Posty: 32
Skąd: dąkS
Wysłany: 2009-07-11, 18:43   

Hmmm w Toruniu głośno mówi się o tym, że jako 5 senior powinien jeździć Kůs a nie Kościecha zaś Darcy miałby być "pierwszym" juniorem. Z młodego Czecha wielu się nabija, ale na tę chwilę wydaje się być mocniejszy niż Kostek. Bardzo prawdopodobne, że gdyby nie kolizja terminów to obaj byliby w składzie, także nie ma się co śmiać z braku młodych toruńskich obcokrajowców.

Fajny ten pierwszy wpis na tej stronieSteel. Szacun wielki !

Szkoda, że niewielu kibiców rozumie problemy polskich klubów tak jak Steel . Myślę, że nie byłoby przyzwolenia społecznego na poczynania (brak szkolenia, brak szacunku dla historii, szastanie cudzymi lub co gorsza miejskimi pieniędzmi, traktowanie kibiców jak dojne krowy, itp.) niektórych prezesów...
_________________
Plochá dráha to je nejkrásnějši sport !!!
 
 
     
Dielix

Dołączył: 23 Kwi 2009
Posty: 166
Skąd: Gorzów
Wysłany: 2009-07-11, 19:10   

Kilka osób piszę też źle o Rafale. Jestem ciekaw ile z tych osób stawiało, że facet zdobędzie tyle punktów co zdobył? Oczywiście widać, że na dystansie słabiej mu idzie i nie ma pomysłu jak się bronić. Zauważyłem też że za dużo jedzie po wyjściu z 2 łuku na lekko wyłamanym motocyklu. Dopiero przy badzie start/meta jakby się budził. Niemniej chłopak został wezwany rano na mecz. W dodatku wiedział, że kibice za bardzo go nie darzą sympatią - w samej wypowiedzi jego widnieje coś w stylu - chciałem się pokazać, aby na mnie nie gwizdano. Chłopak miał pewnie strasznie duże ciśnienie. Powiem szczerze, że sam bym miał! Jechał w dodatku w meczu z najsilniejszym rywalem (pierwsza pozycja i ostatnio cały czas mistrz) i co robi? Zdobywa tyle samo punktów co nasz lider. Oczywiście stracił pozycje, ale przegrać z Jagusiem i Holderem i to na torze, na którym da się jechać praktycznie po całej szerokości toru. Nie czaje niektórych. Może dlatego, że już wbili sobie do głowy, że Rafał to ten zły i niepotrzebny a Ruud, to ten lepszy, a że zdobył ledwie dwa punkty to już pewnie nieważne.
Tak jak niektórzy już napisali, to trochę dystansu do tego jakże pięknego sportu. Należy się bulwersować na sytuacje juniorów i interweniować, ale co do wyniku i przebiegu spotkania, to już nie rozumiem. Najlepsze jest to w tym wszystkim, że jak wracałem, to słyszałem przeróżne głupie opinie "fachowców". Po meczu to można. Najbardziej mnie rozwaliła opinia gościa, który szedł za mną po moście żelaznym i twierdził, że Chomski mógł kombinować z torem, aby mecz się nie odbył. Tutaj ktoś piszę z kolei, że Chomski mógł nie pozwolić, aby była przewaga większa niż 5 punktów. Ludzie albo jedziemy po bonus albo kalkulacja od początku i pewny łomot. Poza tym, to teraz można tylko gdybać.
Żeby nie było, to ja jestem za wymianą menadżera, bo nie wiem jak może menadżer/trener nie interweniować w sprawie juniorów. Gdyby mnie rozliczali za wyniki, to bym pracodawce rozliczał za brak narzędzi, które pozwolą moją pracę wykonać jak najlepiej. Jak to ktoś napisał - z gówna nie ukręcisz bata :)
_________________
Gdzie można zobaczyć większe dziury niż w naszym składzie? Na torze w Zielonej Górze!
 
 
     
ARMAGEDON

Dołączył: 11 Maj 2009
Posty: 16
Skąd: Gorzów
Wysłany: 2009-07-11, 22:16   

Odpowiadam niejakiemu spooszanowi (usunięte przez moderatora) Kogo obchodzi to, ze nie ma sprzetu, kiedy Cyran nie potrafil doprowadzic maszyny do tasmy;| Gollob mu powiedzial, zeby poprawil ustawienia, a ten sie spekal na "rzadko". No prosze Cie. On ma juz 17 lat, tyle co Janowski i wiecej niz Ward. Sam powinien wiedziec, ze nawet na skladaku nie przystoi w tak haniebny sposob sie zaprezentowac. Taka postawa na pewno oddala sie od niego widmo nowej, lepszej maszyny. Poza tym fakt, jestem zwollenikiem naszej juniorki, ale bez przesady... talentu to od nas zaden nie ma. Hlib w ich wieku byl zdecydowanie lepszy, a maszyn piekielnie szybkich nie mial. Szewczykowksi odszedl do odstawki, Zmarzlik rowniez(rownia pochyla), a zaraz za nimi Cyran. Niestety Gorzow nie ma mlodziezowcow na poziomie( byc moze nowy sprzetcos da, ale szczerze w to watpie) Pozdrawiam

________________
Słowne ostrzeżenie za obrażanie innego użytkownika forum. Następne będzie już formalne.
Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony przez lomboNET 2009-07-12, 00:54, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Bartek 


Team: Stal Gorzów, Liverpool
Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 704
Skąd: Gorzów Wielkopolski
Wysłany: 2009-07-11, 22:20   

Już teraz stwierdzasz, że Cyran nie jest na poziomie? A nie pamiętasz jak wyglądała sytuacja z Zengotą? I gdzie ten zawodnik był 3 lata temu a gdzie jest teraz?





Przepraszam za OT.
 
 
     
seba_90 
HALA MADRID RMCF

Wiek: 30
Dołączył: 07 Kwi 2009
Posty: 63
Skąd: baczyna
Wysłany: 2009-07-11, 23:37   

DO ARMAGEDON
Widac ze jestes ,,synem Pomidora'' albo nie jestes z tad'' , GOSCIU PISZESZ TAKIE GUPOTY ZE SZOK :!: :!: NIE MASZ POJECIA O ZUZLU I PISZERZ bo ci tata kazał ,,jeszcze wyskakujesz jak gej z zakrzaka'' ze ,,SPRZET TU NIC NIE DA :!:
JESTES NAJEMNIKEM FANOW,,ZMIEN OBÓZ KOLEGO HHHAAAAAAA JANOWSKI 17 LAT, :!: :!: :!: HHHAAAHHAAA A JUZ 2 CZY 3 SEZON JEZDZI W LIDZE ,,LAT MA ON ALE 19 :!: :!: :!: ''
ARMGEDON POMIDOROW MASZ W DOMU

POZDRAWAM NOMALNYCH CO ZNAJA SIE NA ZUZLU I WIEZA W NASZYCH MŁODYCH,,ZMRZLIKOW I CYRANA'' HLIB TALENT MIAL I ,,SPRZET TEZ A NIE ROWERY :!: :!: :!:

_________________
Don Lucas:
1. Wyłącz caps locka
2. Antypolska pisownia w kolejnym Twoim poście. Proponuję albo pisać w wordzie z włączoną funkcją sprawdzania błędów, albo posiedzieć ze słownikiem
3. Ostrzeżenie za obrażanie innego użytkownika.
Ostatnio zmieniony przez Don Lucas 2009-07-12, 00:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
moloyoung 
Mazdaspeed eng.


Team: STAL GORZÓW
Wiek: 43
Dołączył: 11 Lis 2008
Posty: 132
Skąd: JeninVillage
Wysłany: 2009-07-12, 04:30   

Piękny meczyk nam zafundowali zawodnicy!!!!

Niesmak i niedosyt jest , bo roztrwonić 7 pktów przewagi w nominowanych to trzeba umieć... ;-) Nie pierwszy i nie ostatni raz takie cuda widziałem, więc przeżyję. Wynik wynikiem, ale paradoksalnie ta porażka może w efekcie nam nawet pomóc, rozstawiając Stal do PlayOff. Ale pożyjemy zobaczymy.
Wyraźnie widać, że w PO nie będziemy już takim chłopcem do bicia jak rok temu, także każdy musi się z nami liczyć. A że to jest sport i często decydują niuanse to różnie to jeszcze może być w tych play offach, a jak słyszę kolejne głosy wróżbitów pt. "sezon się kończy po 1 rundzie" to nie mam więcej pytań.


Podpisuję się całym sobą pod akcją: sprzęt dla juniorów, ale mam dla niej własny tytuł skierowany do gorzowskiej juniorki: :-P

nie liczcie wyłącznie na Komara bo przyjdzie Wam jeździć na komarach....
_________________
"Prawo jest jak płot: wąż się prześliźnie, tygrys przeskoczy a bydło się nie rozłazi gdzie nie powinno"
Przy okazji: zamienię bulbulator na przyczłapę do hulajzy. Dzwonić na wybzdryngiwacz!
 
 
     
ARMAGEDON

Dołączył: 11 Maj 2009
Posty: 16
Skąd: Gorzów
Wysłany: 2009-07-12, 22:55   

Co do wypowiedzi niejakiego seba90:

MEA CULPA :-| moje przejezyczenie zapomnialem dodac, ze Janowski jezdzil w wieku 17 lat duzo, duzo, duzo lepiej(sam Cieslak mowil, ze od razu widzial w nim perelke pomimo tego, ze nie DYSPONOWAL dobrym sprzetem), a to, ze ma 19 nie musisz mi juz tlumaczyc. Jednakze czapki z glow i order na piers za wyrazy "z tad" :shock: "wieŻe", no chyba, ze za duzo trylogii Wladcow Pierscieni sie naczytales(przepraszam naogladales, bo z czytaniem mniemam mogloby byc troche problemow) A tak poza tym uwierz chlopcze, jak sie domyslam 19-letni troche "zeby zjadlem" na zuzlu i przypuszczam(oczywiscie to moje subiektywne zdanie), ze moj poziom wiedzy jest zdecydowanie wyzszy, ale to szczegol. Co do spooszana, przepraszam to byl przyplyw emocji i odpowiedzenie atakiem na atak. Jednak seba90, zal mi takich kibicow, masz 19 lat, powienienes cos soba reprezentowac, jakies minimum kultury od kazdego sie wymaga, ja wiem, ze sa osoby odporne na wiedze, ale uwierz checi i ambicje do zajrzenia do chcoiazby slownika ortograficznego potrafia zdzialac cuda ;-) A co do pomidorow, nie wiem moze pomylilo Ci sie z "sezonem ogorkowym" albo ziemniakami, bo to takie popularne przeciez wyzwisko w naszym kraju po slawnym porownaniu naszych braci blizniakow do tych oto warzyw, ale POMIDOROW. Seba90 wybacz, ale ja juz niestety nie grywam w gre POMIDOR :-/ a Twoje wszelakie posty(raczej smieszne misz-masz) na temat wiedzy(a raczej niewiedzy) zuzlowej powinno sie skwitowac wlasnie tym slowem POMIDOR :roll:

Niemniej jednak na zakonczenie zdanie podtrzymuje, nasi juniorzy nie sa tak utalentowani jak niektorym sie zdaje, niestety(bije sie w piers), ale nie widze (choc bardzo sie staram) nic nadzwyczajnego w umiejetnosciach Cyrana, Zmarzlika i Szewczykowskiego. Zwykli solidni juniorzy niestety.

Edit:

Solidni oczywiscie 1-ligowcy(choc w przypadku szewczykowskiego i Zmarzlika byloby to juz w tym momencie ciezkie, Cyranowi daje jeszcze czas) Aha pragne odpowiedziec Bartkowi89 ja nie stwierdzilem w zadnym zdaniu, ze Cyran nie jest na poziomie, podkreslilem jedynie, ze nie jest zadnym wielkim talentem, nie dysponuje tym charakterystycznym przeblyskiem, iskra. Zengota fakt nie zapowiadal sie z poczatku tak fenomenalnie, ale sam trener zabik, Krzystyniak swego czasu mowili, ze ma potencjal mimo poczatkowej slabej jazdy. Krzysztof Cegielski rowniez na poczatku zjezdzal do kraweznika po przegranym starcie i w ten sposob ciulal slawetne "dwojeczki", ale mial to "cos", co spowodowalo, ze u szczytu kariery znalazl sie w ekipie Jimmy Nilsena wraz z Crumpem. Janowski, Pawlicki od razu wybuchli swoim talentem, takich przykladow mozna mnozyc. Daleko nie trzeba szukac - Piotrek Swist namaszczony przez samego Jancarza. Od razu wiadome bylo, ze ma to "cos", co spowoduje, ze bedzie jednym z najlepszych polskich zawodnikow. Niestety(pragne sie mylic), ale szewczykowski, Cyran czy Zmarzlik nie naleza do tego grona. Osobiscie twierdze, ze wiekszym talentem dysponowal Aszenberg czy Brzozowski. Jednego wykonczyly kontuzje, a drugiego w znacznej czesci klub. To tyle, dziekuje za uwage i zgadzam sie z seba90 pozdrawiam normalnych tych wierzacyh i tych co na wiezy:) kibicow

Blokers:
Nie pisz posta pod postem, używaj opcji Edytuj.

P.S.
Przeprosiny przyjęte ;-)
Ostatnio zmieniony przez spooszan 2009-07-12, 23:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Morciasz

Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 5
Skąd: Toruń
Wysłany: 2009-07-13, 02:02   

Moje dwa zdania o defekcie Cyrana. Defekt kazdemu moze sie zdarzyc, ale takie jaja jakie odwalil jego mechanik to juz samoboj w bialy dzien. Mechanik wyjechal sobie z bramy i czekal az zawodnik podtoczy sie do niego ledwo, ledwo z motocyklem i dobiegnie. To sa jaja. Mechanik powinien od razu podjechac pod zawodnika, zeby ten mogl jak najszybciej zmienic sprzet i gnac na start, a nie czekac sobie na zawodnika i dlubac w nosie. Za cos takiego to koles wylecialbym z wiekszosci profesjonalnych teamow. Tych kilku sekund prawdopodobnie zabraklo.

Mecz od strony taktycznej w Toruniu prowadzil Jacek Gajewski. Warto zwrocic uwage, ze w pewnym momencie puscil Celmera, zeby Lampkowski dluzej odpoczal na bieg z Jonssonem, co prawda malo to dalo, ale zato bylo to bez zarzutu taktycznie. Jan Zabik odpowiada za przygotowanie toru i patrzy po jakich sciezkach sie jezdzi, co kombinuja gospodarze, albo czego nie dopilnuje sedzia.

Moim zdaniem wsrod gospodarzy mecz polozyl Gollob, ile to punktow lider powinien przywiezc? Co najmniej 10, a ile bylo? O czym tu dyskutowac? Poza tym po swoim upadku podniosl sie i patrzyl jak sie bieg uklada i czy schodzic, czy nie. To juz nie fair bylo.

Czym wygral Torun? Ktos pisal o chamskiej jezdzie - jakiej chamskiej jezdzie?
NIe bylo brutalnych atakow, jezdzili ostro, ale fair, nikt nie machal nogami
z torunian przed nosami gorzowian, a odwrotnie jak to bylo? Torun wygral, bo
mial dwoch zawodnikow z wielka IKRA do walki, w Staleczce tego jakos nie bylo
widac - tu wiekszosc zawodnikow jechalo po prostu POPRAWNIE, a to troche za malo.
 
 
     
szept 


Team: KS STAL
Dołączył: 16 Cze 2009
Posty: 354
Skąd: Mcz
Wysłany: 2009-07-13, 15:44   

moim zdaniem mecz piękny zabrakło tylko nam troszkę szczęścia (defekty itp.) mam tylko nadzieję, że w playoff`ach im dokopiemy :P

fakt boli ten 1 punkt ale walka nawiązana, miałem tylko wrażenie małego haosu w naszych szeregach (ale to raczej były nerwy)
_________________
Bo to takie handlarskie gadanie. Szkoda czasu na czytanie.
Sic vi pacem para bellum!
 
 
     
Analityk 


Team: Przyczepa Obrzygatelska
Dołączył: 26 Maj 2009
Posty: 288
Skąd: POwiatowy Gorzówek
Wysłany: 2009-07-13, 18:36   

Czy na AWFie wykładają podstawy kombinatoryki?

Chyba nie, nie wspominam już o kształcącej magistrów filologii polskiej PWSZ - specjalistów ds. utrzymania stanowiska (czytaj stanowiska kuchennego) w niejakim Bristolu bądź Luton :) :) :) (magistrów od Lalki, Nad Niemnem i Przedwiośnia ha ha ha ha ha) :)

Zatem krótka analiza sportowej tępoty.

Bieg można:
wygrać 5:1, 4:2,
zremisować 3:3,
przegrać 2:4, 5:1

pomijam dla uproszczenia (bo to lekko deformuje wyniki) mniej prawdopodobne przypadki typu 5:0, nie mówiąc już o 3:0, albo 0:0 (w 1993 r. bodaj w MDMP był taki przypadek!).

Licząc 14 i 15 bieg, daje to łącznie 25 kombinacji.

Tylko jedna z nich powodowała przegraną w meczu. Była to kombinacja 1:5, 1:5.

Zatem przed biegami nominowanymi sytuacja wyglądała następująco:


96 proc. szans na zwycięstwo (prawie 100 - prawie robi wielką różnicę).

4 proc. na porażkę

Remis był praktycznie niemożliwy - musiałoby być 0:5 i 2:4.

Czy ktoś wytłumaczył tym tępakom (niektórzy mimo posiadania od 8 lat "obywatelstwa" nie znają nawet słowa po polsku) podstawy matematyki z klasy I SP : 1+2=?, 1+1=?

Kto za to odpowiada w tym wiejskim klubie? Menedżer, pomidor, a może mgr marketingu i zarządzania koncertami Rubika? :)

Czekam na stanowisko tzw. "zarządu".

Dla porównania podam sytuację z 1996 r., kiedy to wynik był 45:44 (prawie jak 44:45 - prawie robi wielką różnicę).

Przed ostatnią gonitwą było 43:40. Ostatecznie zwycięstwo gospodarzom uratowali Havelock z Franczyszynem, którzy nie wdali się w pojedynek z Topinką, lecz blokowali Barona. Zawodnik z Wrocławia zdołał co prawda tuż przed metą wyprzedzić "Franka", ale "Havvy" był już daleko z przodu, i cały mecz zakończył się wynikiem 45:44.

Dobrze że nie było wtedy w klubie Chomskiego, Kołsuta, i innych "tłumaczy" i "pośredników", Władka, pomidora i innego pgrowskiego tałatajstwa w gumofilcach. :)
_________________
Art. 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
 
 
     
moloyoung 
Mazdaspeed eng.


Team: STAL GORZÓW
Wiek: 43
Dołączył: 11 Lis 2008
Posty: 132
Skąd: JeninVillage
Wysłany: 2009-07-14, 15:22   

Parafrazując słowa pewnego wielkiego polskiego sportowca:

"czuję się jako kibic moralnym zwycięzcą tego pojedynku" a Stal była tego dnia po prostu lepsza. Z tego powodu, że pech nas nie chce opuścić to płakać nie będę, a meczyk jest jednym z najlepszych jakie widziałem.
_________________
"Prawo jest jak płot: wąż się prześliźnie, tygrys przeskoczy a bydło się nie rozłazi gdzie nie powinno"
Przy okazji: zamienię bulbulator na przyczłapę do hulajzy. Dzwonić na wybzdryngiwacz!
 
 
     
Thorgal 


Dołączył: 28 Paź 2008
Posty: 1681
Skąd: Gorzów/Gdańsk
Wysłany: 2009-07-15, 12:47   

Zgadzam sie z Analitykiem. O co chodzi w rozgrywkach drużynowych? O zwycięstwo drużyny czy o realizację indywidualnych ambicji? Warto zebrać naszych zawodników i przed najbliższym meczem powiedzieć im jaka jest różnica w jeździe podczas DMP i IMŚ.

Warto to również uzmysłowić trenerowi bo po postawie naszych zawodników w 14 i 15 biegu widać, że nie jest w stanie skutecznie ich tego nauczyć. Pytanie - czy w ogóle próbował.

W całej tej historii jest mimo wszystko kilka pozytywów:
1. Drużyna potrafi jechać nawet bez Zagara. Jak dojdzie Matej to będzie jeszcze lepiej.
2. Na szczęście są play offy i w brodę pluć mogą sobie zawodnicy Apatora a nie Stali. To oni stukają w sezonie mnóstwo pkt które mogą być zaprzepaszczone w dwóch meczach play off. Wysiłek całego sezonu będzie wówczas na nic.
3. Na kogokolwiek nie trafimy moim zdaniem NIE JESTEŚMY na straconej pozycji. Forma naszych zawodników jest wyższa niż na początku sezonu. Wg mnie jesteśmy w stanie wygrać dwumecz z każdym. Tak więc - do boju STAL!!! Szykujcie super oprawy na play off!

Mam tylko nadzieję, że po tym meczu nasz trener nie oślepnie jeszcze bardziej i nie zacznie wystawiać Okonia w miejsce Ruuda.
_________________
Żyjąc wiarą w REALNYM świecie: pbartosik.pl
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Redakcja www.StalGorzow.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za opinie uzytkowników forum www.forum.StalGorzow.pl
Administracja techniczna: Marcin Szarejko - m.szarejko@stalgorzow.pl

Strony internetowe - virtualnetia.com ogłoszenia gorzów | Gorzow.com.pl

Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 15